Teraz wyznał, że kogoś poznał, że ma wątpliwości, czy chce ze mną być. Wiem ze ta znajomośc trwa kilka tygodni. Powiedzcie mi proszę, czy w takich sytuacjach warto wlczyć czy pozwolić spokojnie odejśc by budował szczęście gdzieś indziej. MISIOREK zapytał(a) o 23:21 Jeśli kogoś kochasz, puść Go wolno. Jeśli wróci - jest Twój. ... Jesli nie to lepiej ze odszedł, nie ma nic gorszego niz zycie z kims kto Cie nie kocha Jeśli kogoś kochasz, puść Go wolno. Jeśli wróci - jest Twój. ... Jesli nie to lepiej ze odszedł, nie ma nic gorszego niz zycie z kims kto Cie nie kocha czy 93% 7% 13 osób Have_Funxd Unhappy ; Ingantylna Ciasteczko17 ω ι ѕ ι є и к α ♥ 00xaguniax00 ♥. z α к σ ¢ н α η α .♥ 1 osoba Zobacz inne sondy 1 ocena | na tak 0% 0 1 Jeśli kogoś kochasz puść go wolno, jeśli wróci jest twój, jeżeli nie to znaczy, że nigdy nie był. czwartek, 13 czerwca 2019. CZĘŚĆ II- ROZDZIAŁ PIERWSZY

polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński angielski Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. if you love someoneif you love something if you love somebody when you love someone Nie posłuchałabym cię, ponieważ jeśli kogoś kochasz, zniesiesz wszystko. I wouldn't listen to you, because if you love someone, you can handle anything. Powiadają, że jeśli kogoś kochasz, puść go wolno. A co robisz, jeśli kogoś kochasz? Jeśli kogoś kochasz, rzucaj w niego pomidorami. Podobnie jak w twoim, w naszych zwykłych relacjach, jeśli kogoś kochasz, chcesz go zadowolić. Just like in your, in our ordinary dealings also, if you love somebody, you want to satisfy him or her. Tak jak jeśli kogoś kochasz, w jakikolwiek sposób, próbujesz to zdobyć... Cóż, jeśli kogoś kochasz, powinieneś być w stanie powiedzieć mu wszystko. Ted, jeśli kogoś kochasz, pomysł bycia razem nie powinien wywoływać uczucia presji. Ted, if you love someone, the idea of staying together shouldn't feel like pressure. Jego filozofia życiowa w sprawach miłości była bardzo prosta - jeśli kogoś kochasz pokaż mu to teraz i natychmiast, nie odkładaj tego na później. His life philosophy in matters of love were very simple - if you love someone, show this to the loved one right now and immediately, do not postpone this to later. Ale... czasami nawet jeśli kogoś kochasz, możesz darzyć uczuciami kogoś innego. But sometimes, even if you love someone you can have feelings for someone else. Zawsze powtarzam: jeśli kogoś kochasz, to daj mu wolność i jeśli do ciebie nie wróci, to znaczy, że nigdy nie było między wami dobrze. Like I always say, if you love someone, set them free, and, if they don't come back to you, they were never yours to begin with. Bo czasami, jeśli kogoś kochasz, przez długi czas, to czasami dobrze jest mieć... Because sometimes, if you love someone for a long time it's sometimes good to get... Granica dla mnie jest jak miłość, jeśli kogoś kochasz, możesz robić co chcesz, Marta, Border for me is like love, if you love someone you can do whatever you want to, W każdym razie, jeśli kogoś kochasz, przebaczasz mu. Jeśli kogoś kochasz, pamiętasz jego wygląd. Jeśli kogoś kochasz, daj mu wolną ręke. Jeśli kogoś kochasz, to jest w porządku. Jeśli kogoś kochasz powinnaś akceptować go takim jaki jest. Jeśli kogoś kochasz, otocz ją sobą. Jeśli kogoś kochasz, musisz dać mu wolność. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 56. Pasujących: 56. Czas odpowiedzi: 102 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200

Tłumaczenia w kontekście hasła "Lasciale libera" z włoskiego na polski od Reverso Context: Lasciale libera la testa, per favore.

Musisz iść rozpamiętywanie tego, co było, ciągnie Cię w bardziej zagłębiasz w to, co było, tym bardziej odsuwasz od siebie to, co jest i to, co może to jest niedobre dla możesz zrobić?Jeżeli ktoś Cię nie docenia, puść go ma takiej siły, by kogoś zmusić do zmusić go, by był w naszym przeciwnie. Z takiego zmuszania, to tylko kupa nieszczęść odejść dla własnego prostu musisz zostawić to za że to że że Twoje życie bez niego nic nie jest warte. Że nie potrafisz jednak, że tak się nie da. Nie da się kochać za dwoje, kochać trzeba we kochasz za się za za tak naprawdę sama we czujesz, że coś jest nie że kręcisz się w masz nadzieję, że on się zmieni, dlatego tkwisz w tym, nie zadając się na bylejakości, licząc, że on to od epizodu do się wiedziała, jak bardzo się sobie, że czas zadać sobie pytanie, dlaczego kochasz nieobecnych. Dlaczego kochasz kogoś, kto Cię że to miłość, że to przeznaczenie. A ja myślę sobie, że ani jedno, ani mnie to jest Kobietą, która kocha za Ci miłość nie miłość leczy, wzmacnia, toksyczna łamie każdego kochasz za bardzo jeśli jesteś uzależniona od miłości,Twoje życie nie należy do w rękach kogoś nie możesz, być na każde jego zawołanie, bo boisz się, że znajdzie sobie kogoś że go stracisz, paraliżuje Cię na każdym twoja niego jesteś że ktoś taki, jak on, jest dla Ciebie czymś najlepszym, co mogło Cię spotkać, myślisz musisz postarać się jeszcze być jeszcze lepsza, ładniejsza, w końcu to Ci jednak kiedyś powiedział, że facet, jeśli kocha, potrafi góry gotów być tu i być częścią tego Twojego nie tylko w nim jak to jest u Was?Odpowiedź na to pytanie, to klucz do gry, którą ktoś jest w Twoim życiu naprawdę, to go jednak nie, to spróbuj coś wciąż jeszcze jest szansa, że dasz wartościową, mądrą czas taką to nie jest niczyją Ciebie są ludzi, którzy są gotowi na to, byś wpuściła ich do swojego życia. Powiedzenie nie temu, co toksyczne, choć dla Ciebie teraz trudne, w przyszłości zatem może okazać się najlepszą rzeczą, jaką dla siebie musisz zrobić?Musisz zrozumieć, że wszystko zaczyna się od wszystko zaczyna się w gdy pokochasz siebie, będziesz gotowa, kochać innych. Będziesz wiedzieć jak ich kochać , by nie krzywdzić sobie, że warto to wiedzieć...Edyta Maria BożydarZ cyklu Kochać jak to łatwo powiedzieć...

Gdy puszczamy wolno coś, na czym bardzo nam zależy, liczymy, że nasze poświęcenie zostanie nam wynagrodzone. Nie tylko przeznaczenie zsyła nam prezenty, czasami to ktoś z naszych bliskich. Jeśli kogoś kochasz pozwól mu odejść. Źródło: sez. IV, odc. 11; I w mgnieniu oka wszystko się zmienia.
Dokładnie 79 lat temu, w kwietniu 1943 roku, w Nowym Jorku wydano „Małego Księcia”, powiastkę filozoficzną autorstwa Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, przetłumaczoną do dziś na ponad 450 języków bądź dialektów, sprzedaną w przeszło 145 milionach egzemplarzy. Z tej okazji przypominamy nie tylko najpiękniejsze cytaty, ale i najbardziej interesujące ciekawostki dotyczące książki i samego autora. „Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś”. To jeden z najbardziej znanych cytatów z opowieści, która obchodzi dziś swą 79. rocznicę urodzin. „Mały Książę” – zapis niezwykłego spotkania w środku pustyni, historia pilota, który wraz ze swym samolotem spadł z nieba, małego przybysza z nieznanej planety i tajemniczego lisa – pojawił się na amerykańskim rynku w samym środku drugiej wojny światowej, 6 kwietnia 1943 roku, nakładem wydawnictwa Reynal & Hitchcock.„Mały Książę” to wyjątkowa pozycja w dorobku Exupéry’ego. Jest to bowiem nie tylko jedyna książka, której nadał formę baśni, ale również jedyna, którą sam zilustrował. Jej wyjątkowość polega również na wieloznaczności ukrytej pod warstwą baśniowej fabuły. Od początku francuski pisarz zamierzał zresztą zaadresować opowieść do dorosłego czytelnika. Dzieło zadedykował Léonowi Werthowi, pisząc: Przepraszam wszystkie dzieci za poświęcenie tej książki dorosłemu. Mam ważne ku temu powody: ten dorosły jest moim najlepszym przyjacielem na świecie. Drugi powód: ten dorosły potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci…(przekład: Jan Szwykowski) 79 lat z „Małym Księciem”Antoine de Saint-Exupéry napisał „Małego Księcia” podczas dwuipółletniej emigracji do Stanów Zjednoczonych. Pisarz udał się do Ameryki w 1940 roku, gdy Francja ogłosiła kapitulację i oddała władzę nad swym rządem nazistom. Exupéry był przekonany, że jego pobyt za oceanem potrwa najwyżej dwa miesiące. Okres ten wydłużył się jednak do dwudziestu siedmiu miesięcy i zaowocował trzema następującymi utworami: „Pilot wojenny” (luty 1942), „List do zakładnika” (luty 1943) oraz „Mały Książę” (kwiecień 1943). Ludzie z Twojej planety hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego, czego szukają… Co ciekawe, na rynku najpierw ukazało się angielskie tłumaczenie „Małego Księcia”. Dopiero później świat literatury poznał francuski oryginał. Pierwszy anglojęzyczny nakład to zaledwie 525 egzemplarzy. Jeszcze mniej książek zdecydowali się wydrukować Francuzi – 260. Obie edycje opatrzone były numerami egzemplarzy i autografami autora. Wówczas sprzedawano je za dwa dolary. Dziś osiągają zawrotne okoliczności śmierciNiedługo po ukazaniu się książki drukiem Exupéry wyjechał do francuskiej bazy lotniczej w Afryce Północnej. 31 lipca 1944 roku o godzinie 8:45 wystartował do dziewiątego lotu bojowego z zadaniem wykonania zdjęć zgrupowania niemieckich wojsk koło Lyonu i już nie powrócił. – Na pustyni jest się trochę samotnym.– Równie samotnym jest się wśród ludzi. Przez lata dokładny los samolotu pisarza pozostawał nieznany. Jedna z licznych hipotez, które powstały po zaginięciu Exupéry’ego, mówiła o samobójstwie. Przełom nastąpił w roku 1998, gdy w okolicy Marsylii wyłowiono bransoletkę należącą do autora. Z początku podejrzewano fałszerstwo. W 2003 roku na dnie morza odnaleziono jednak części jego samolotu, które następnie zidentyfikowano dzięki numerom seryjnym. Ostatecznie ustalono, że maszyna zatonęła w pobliżu wyspy Frioul, niedaleko wspomnianej Marsylii. Najprawdopodobniej została zestrzelona przez niemiecki myśliwiec Fw 190 fenomenDo dziś „Małego Księcia” przetłumaczono na około 300 języków i dialektów. Książkę przełożono również na warszawską odmianę języka jidysz, łemkowski i staropruski. Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było Zgodnie ze współczesnym prawem o wygaśnięciu praw autorskich 1 stycznia 2015 roku wszystkie utwory pisarza w języku francuskim weszły do domeny publicznej. Co ciekawe, wyjątkiem jest tu Francja. Antoine de Saint-Exupéry otrzymał bowiem status poległego za kraj, który wydłuża okres ochrony prawno-autorskiej jego utworów o 30 listopada 1998 roku odkryto planetoidę, której następnie nadano nazwę „Mały Książę” (fr. Petit-Prince). Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku. [kw]

niewierny? „Jeżeli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do ciebie wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było”, (sentencja błędnie przypisywana autorowi „Małego Księcia”, rzeczywisty autor jest nieznany). kocham ja sobie frykasów pojeść. jednak gdy przejdą przez ciało moje. to chcę czy nie chcę uwolnić wolę.

Miałem raz dziewczynę,Którą tak kochałemByłem z nią szczęśliwy,Ze szczęścia płakałemJeśli kogoś kochasz,Śmiej się z tego człowiecze,Jeśli płaczesz i szlochasz,Wiadomo szczęście ucieczeOczy miała czarne,Usta czarująceCałowałem włosy,Jaśminem pachnąceJeśli kogoś kochasz,Śmiej się z tego człowiecze,Jeśli płaczesz i szlochasz,Wiadomo szczęście ucieczeTeraz już jej nie ma,Odeszła ode mnieNa próżno chodzę płaczę,Płaczę na daremneJeśli kogoś kochasz,Śmiej się z tego człowiecze,Jeśli płaczesz i szlochasz,Wiadomo szczęście ucieczeJeśli kogoś kochasz,Śmiej się z tego człowiecze,Jeśli płaczesz i szlochasz,Wiadomo szczęście ucieczeJeśli kogoś kochasz,Śmiej się z tego człowiecze,Jeśli płaczesz i szlochasz,Wiadomo szczęście ucieczePozdrawiam :) Jeśli kogoś kochasz puść wolno. Jeśli wróci jest Twoja. Jeśli nie, nigdy Twoja nie była. Prosta, stara, ale nadal jara rada. Też kiedyś odszedłem, od kobiety i później żałowałem

Nigdy nie umiałam wypytywać cię o twoje sprawy. Mam przyjaciółki, znajome, które nieustannie kontrolują swoich facetów. Pewnie wydaje im się, że wiedzą o nich wszystko. Ale prawda jest taka, że człowiek zawsze znajdzie sobie taki obszar swojej prywatności, do którego nie wpuści nawet najbliższej osoby. Dlatego od zawsze uważałam, że lepiej poczekać, aż sam będziesz chciał mi powiedzieć. I tobie było z tym dobrze. Pasowało ci to. Miałeś swój świat. Miałeś go tak bardzo, że właściwie będąc razem, żyliśmy cały czas Pojawiała się, gdy ty tego chciałeś, na twoich zasadach. Spacer za rękę? „Niewygodnie mi tak, ręce mi się pocą” – wysuwałeś delikatnie, ale stanowczo moją dłoń ze swojej dłoni. Szliśmy razem jak para przyjaciół, ale nie jak para. Minęły dwa lata, zanim poczułeś się komfortowo obejmując mnie w parku, czy na ulicy. Kiedy to już się wydarzyło, wydawało mi się, że zrobiliśmy jakiś milowy krok w związku. Prawie tak, jakbyśmy ze sobą zamieszkali. A to przecież nigdy nie swoje półki w mojej szafie. Po roku jedną, potem dwie, na końcu trzy. Pewnego dnia wyjeżdżając zostawiałeś mi swoje rzeczy do prania. Ja, walcząca feministka i zwolenniczka równego podziału obowiązków cieszyłam się jak dziecko, kiedy wkładałam do pralki twoje koszulki. Kolejny dowód twojego przywiązania. „Doceń to” – mówiłeś. „To dla mnie ogromna zmiana”. Nigdy wcześniej nie byłem z nikim tak blisko. Doceniałam. Czas mijał, czekałam na więcej. Choć pomieszkiwałeś u mnie regularnie, kiedy po trzech latach zaproponowałam, żebyśmy wynajęli wspólne mieszkanie, zareagowałeś jak zwykle. „Zobaczymy”. „Jeszcze o tym nie myślałem”. „Ja nic nie planuję”.W końcu przyszedł moment, w którym zrozumiałam, że w tym związku wszystko działo się tak, jak ty tego chciałeś. Gdzieś zgubiliśmy moje potrzeby, moje pragnienia, moje wyobrażenie o naszej relacji. Moje poczucie bezpieczeństwa. Miałam cieszyć się z każdego najdrobniejszego dowodu przywiązania, który mi dawałeś. A raczej, który mi wydzielałeś. Powinno mi wystarczyć, że wiem, że mnie kochasz. Niepotrzebne nam takie banały, jak „miłość to czyny, nie słowa”. A jednak. To nie banał, to prawda. Nie mam wątpliwości, że mnie kochasz. Na „swój sposób”. Jest ci wygodnie żyć, tak jak żyjesz i uważasz, że skoro cię kocham, powinnam to akceptować, powinnam być szczęśliwa. Powinno mi to wystarczać. Nie jak na początku naszego związku powiedziałeś mi „tylko nie myśl, że wezmiemy ślub, mi to zupełnie nie jest potrzebne”. Ja też nie potrzebuję ślubu, nigdy mi nie zależało no formalizowaniu związku. Ale potrzebuję czuć się w związku bezpiecznie. Albo być sama i wiedzieć, że mogę liczyć tylko na siebie. Że sama się odejść, bo wiem, że możesz „nic z tym nie zrobić”. Ale chyba gorsze jest to zawieszenie teraz. Ta niepewność, niedokreślenie. To „chcę z tobą być, ale nie podejmę teraz żadnej decyzji”.Nie chcę myśleć, że zmarnowałam czas będąc z tobą. Przeczytałam, że każdy z nas spotyka na swojej drodze ludzi, którzy mają nas czegoś nauczyć. Czegoś ważnego, o nas samych. Ja dzięki tobie dowiedziałam się, że potrzebuję czuć obecność osoby, którą kocham, jej zaangażowanie i wsparcie. Że nie umiem żyć w związku niedokreślonym, bez planu na przyszłość, a przynajmniej bez jakiegoś kierunku na to „co dalej”.„Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli należy do ciebie, wróci.” Dziś wreszcie rozumiem sens tych słów. Miłości nie zamkniesz w klatce, nie zaklniesz, żeby była taka, jak chcesz. Niektórzy potrzebują do niej dojrzeć, ale ty nie musisz na to czekać latami. Bo nie ze wszystkimi taka miłość jest do piosenki "Jak dalej zyc" oraz zdjecia z internetu

Dlatego doszliśmy końcem końców do porozumienia, że musimy się spotkać i normalnie pogadać i wszystko sobie wyjaśnić. Nie chciałam zrywać, nie mogłam już słuchać ciągłych wymówek, że się nie zobaczymy. Tak bardzo tęskniłam, przeczytałam kiedyś coś "głupiego". Jeśli kogoś kochasz, puść go. Jeśli Cię kocha wróci. Wpis spontaniczny. I krótki. W końcu nie samym dzieckiem człowiek żyje :) Spędzam właśnie samotny wieczór. W tle ulubiona muzyka, w ręce kubek herbaty, a w głowie błogi spokój. Nela śpi, a Mąż spędza wieczór na mieście. No właśnie... On na mieście, a ja błogi spokój? Otóż tak i czasem sama nie mogę uwierzyć w to jak ewoluowałam jako kobieta to raz, a dwa ile musiałam przejść, żeby trafić na mężczyznę, który swoją osobą nie sprawia, że wpadam wówczas w panikę i obgryzam paznokcie. Takie wewnętrzne odprężenie uważam za prawdziwy luksus. Nie byłoby w tym nic dziwnego( w końcu dla zdrowia psychicznego obojga partnerów i dobrej kondycji ogólnej rodziny fajnie jak jest to standardem), gdyby nie to, że nie zawsze tak było. Moje doświadczenia z tego życia przed Mężem nie były w kwestii zazdrości takie jak powinny, więc bardzo cieszę się i doceniam relację jaką z NIM stworzyłam. Tym bardziej, że otwierając furtkę z napisem dom rodzinny, przywołując wspomnienia, bazując na doświadczeniach- stworzenie takiej relacji przez pryzmat właśnie tego mogło się wydawać nierealne. Nie powiem, że czasem nie włącza mi się marud w stylu: ale czemu tak długo, ale czemu aż tyle wypiłeś, ale czemu coś tam jeszcze innego :D Ale nie towarzyszy nigdy temu uczucie, że coś złego może/mogło się wydarzyć. Zaufanie to piękna rzecz. To świadomość, że ktoś jednym prostym ruchem może Cię skrzywdzić, przy jednoczesnym przekonaniu, że tego nie zrobi. Ale też wielka odpowiedzialność. Dlatego tak bardzo warto o nią dbać. Jak o własne dziecko. Ktoś kiedyś powiedział: "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci jest Twoje, jeśli nie, nigdy Twoje nie było". No i czyż nie jest to piękną puentą tego wpisu? Wszak wracając do lat szaleństw i głupot młodości, czy potrzeba nam było koniecznie wolnej chaty i całej nocy na zrobienie jakiegoś głupstwa? ;) Mi zdecydowanie nie :D 1. A Wy jesteście zazdrosne o swoich partnerów, czy jest Wam to raczej obce? A może macie w domach zazdrośników? :) 2, Żeby nie było, że nie jestem w ogóle zazdrosna. Oczywiście, że jestem ale w rozsądnych ilościach :) W takich, że nie odbiera mi to wewnętrznego spokoju :) I całe szczęście :) Patrycja ;) ciagle kocham----czy ja dobrze zrozumiałam?on kogoś miał będąc jeszcze z Tobą? sorki,ale niepatomna jeszcze jestem. nie wiem co się dzieję..czy to ze zmęczenia czy to ze stresu ciągle
zapytał(a) o 20:02 Cytat : jeśli coś kochasz puść to wolno jeśli do ciebie wróci jest twoje jeśli nie nigdy nie było z jakiej książki i na której stronie ponoć z małego książe Antoine de Saint-Exupéry ale nie umiem tego znaleźćw sumie interesuje mnie to po angielsku jak oni to tłumaczą... Odpowiedzi "If you love something set it free. If it comes back it’s yours. If not, it was never meant to be" blocked odpowiedział(a) o 20:17 Nie mam pojęcia :/ powiedziałabym ci,tylko nie mam książki. Uważasz, że ktoś się myli? lub
Tłumaczenia w kontekście hasła "se ami qualcuno" z włoskiego na polski od Reverso Context: Io non ti ascolterei perché, se ami qualcuno, puoi sopportare qualsiasi cosa.
23rd wrz Wrzesień to miesiąc, który darzę ogromnym sentymentem. W tym roku szczególnie. Obchodzimy piętnastą rocznicę ślubu. Tymczasem odnoszę wrażenie jakbym poznała męża dosłownie wczoraj. Dlaczego? Ponieważ nigdy nie odebrał mi wolności. „Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do ciebie wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było”, pisał Saint-Exupèry w „Małym Księciu”. Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem Piętnaście lat jestem z jednym facetem. I nadal jest dobrze. A nawet chyba jeszcze lepiej, niż było. Łączy nas coraz więcej wspólnych spraw, doświadczeń. Zażyłość między nami jest zdecydowanie mocniejsza. Jak to możliwe? Mąż nigdy nie odebrał mi wolności. W małżeństwie zachowałam przestrzeń do realizacji marzeń, do rozwijania pasji. Zawsze mogę liczyć na jego wsparcie. Gdy inni krytykują, odwodzą od decyzji, które nieraz są śmiałe i ryzykowne, w jego oczach widzę „zielone światło”. Przez te piętnaście lat wielokrotnie uciekałam. W świat marzeń, domowych obowiązków, rozwoju osobistego, intensywnej pracy zawodowej. Zawsze jednak miałam ogromną potrzebę powrotu. Ponieważ czekał na mnie największy przyjaciel. Mój mąż. Teksty wzbudziły Twoje zainteresowanie? Zapisz się na newsletter - dostaniesz informację o kolejnych
JUedU.
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/67
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/10
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/90
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/69
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/37
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/81
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/57
  • 1jj8bntlzi.pages.dev/41
  • jeśli kogoś kochasz puść go wolno